Szkolne kamyki czyli: Pierwszy rok w szkole – nowe życie

Autorka: Anka-Niko

Pierwszy września – magiczna data dla tysięcy pierwszoklasistów. Tę chwilę bardzo przeżywają rodzice – dorośli, a co dzieje się z dziećmi? Ileż marzeń, pragnień, ileż ciekawości, strachu, wątpliwości! W młodych główkach powstaje zamęt. Ciekawość nowego miesza się z lękiem i niepewnością. Nie wiadomo co silniejsze: strach czy ciekawość. Dzieci chcą być dorosłe, “duże”, a jednocześnie boją się, że skończy się zabawa, zacznie tajemnicza “nauka”. Rodzice także chcą i nie chcą tej dorosłości swych pociech.

Czytaj dalej Szkolne kamyki czyli: Pierwszy rok w szkole – nowe życie

Nie idę spać!

Autorka: Dosia

„Nie idę jeszcze spać!” „Nie ma mowy, dzisiaj nie wstaję!”

Nie wiem, jak jest u Was, ale u mnie to jest mój coroczny koszmar jesienno-zimowy. O tych porach roku wciąż walczyłam z dziećmi – o to, aby wstały do szkoły na czas. Podstawą jest oczywiście wyregulowanie snu.

Dzieci tego nauczyłam szybko. Bułka z masłem, naprawdę. Poznałam zasady, pilnowałam rygorystycznie i gotowe. Raz w roku (po wakacjach) musiałam tę procedurę przechodzić na nowo, ale jakoś dałam radę.
Ze mną idzie mi znacznie gorzej, mówiąc szczerze wciąż walczę… Uwielbiam nocne siedzenie przy kompie, nienawidzę zepsutych przez to poranków. Ale i tak brnę dalej. Tak, jak dzisiaj, pisząc ten tekst o trzeciej nad ranem!

Czytaj dalej Nie idę spać!

Dziecko największy skarb

Autorka: Irena Heydebreck

Bardzo dawno temu usłyszałam mądre sława: „ Dzieci są nam pożyczone, a nie dane”. Na początku, przyznam szczerze, nie rozumiałam znaczenia tych słów… No jak to? Przecież to nasz skarb wyśniony i upragniony, będzie z nami na zawsze, przecież nawet, jak dorośnie, to…
Kim będzie? Jakim będzie człowiekiem i czy my pozwolimy uczyć się na własnych błędach i upadkach? Ale jak to? Nie podnieść naszego kochanego skarbu? Nabroił – jak nie usprawiedliwiać? To nasze dziecko, jakim prawem ma stać mu się krzywda! A my co, mamy bezczynnie na to patrzeć? No, normalnie wredni i patologiczni rodzice!

Czytaj dalej Dziecko największy skarb

Sytuacja w szkole dziecka z ADHD, list rodzica

Autor: Piotr Gołębiewski

(Tekst powstał w 2007 roku)

Jestem ojcem prawie czternastoletniego Jakuba zdiagnozowanego przez Poradnię Psychologiczno – Pedagogiczną w kierunku dysleksji, dysgrafii oraz nadpobudliwści psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD).

Czytaj dalej Sytuacja w szkole dziecka z ADHD, list rodzica

Współpraca na linii rodzice-szkoła

Autor: Halina Kantor

PUNKT WIDZENIA RODZICA WSPÓŁPRACA NA LINII RODZICE –SZKOŁA

(fragmenty materiału przygotowanego na konferencję w Olkuszu)

ADHD większości nauczycieli i pedagogów kojarzy się z dzieckiem niegrzecznym, agresywnym w stosunku do kolegów i dorosłych, bardzo ruchliwym i niemożliwym do opanowania. Taki jest zewnętrzny odbiór dziecka z ADHD. Wiele dzieci, które cierpią na to zaburzenie tak wygląda, ale bardzo trudno ocenić dziecko, które już nie ma widocznych cech nadruchliwości. Dziecko potrafi przesiedzieć pozornie spokojnie w ławce całą lekcję, jest grzeczne, nie zwraca na siebie uwagi, czasem wyrwie się nie pytane do odpowiedzi, nie zawsze ta odpowiedź jest adekwatna do tego co mówi nauczyciel. Często dziecko siedzi w ławce i wydaje się, nieobecne, wyrwane do odpowiedzi nie wie o czym była mowa, bo przed chwilą ulicą przejechał samochód i wtedy on był ciekawszy. Może przeleciała mucha, której nikt nie zauważył tylko to dziecko. Statystycznie w każdej klasie jest jedno lub dwójka takich dzieci.

Czytaj dalej Współpraca na linii rodzice-szkoła