Ponury dominator

Autorka: Dosia

Po ponad dwudziestu latach walki poddałam się i w końcu zostałam ponurym dominatorem. Czy ktoś z Was może wie, dlaczego tak się stało?

Wychowałam się w kochającej i dominującej rodzinie. Kochający, dominujący i konsekwentny tato, kochająca dominująca i niekonsekwentna mama oraz siostra. Starsza, kochająca i oczywiście również próbująca mnie zdominować. W takich warunkach, jak można chyba przewidzieć, wyrosłam na osobę bardzo łatwo dostosowującą się i podporządkowującą, jednak przekonaną, że ja swoje dzieci wychowam w dużo lepszej atmosferze. Przysięgłam sobie, że wyrzucę ze swojego słownika zdania, które tak znienawidziłam w dzieciństwie „zrobisz, jak ci każę!” i „dzieci i ryby głosu nie mają” oraz „może zrozumiesz, kiedy dorośniesz”.

Czytaj dalej Ponury dominator

Zagubiony nastolatek, czyli o zwiększonym ryzyku depresji u młodzieży z ZA

Autorka: Beata

Zniechęcenie, smutek, szaro-bury świat. Z dnia na dzień coraz trudniej wstać z łóżka. PO jakimś czasie już nawet sama myśl, że trzeba wstać, ubrać się i wyjść do szkoły powoduje lęk. W głowie wirują myśli: ,,Jestem nic nie wart, nikt mnie nie rozumie, na pewno sobie nie poradzę, wyśmieją mnie”…
Z dnia na dzień izolacja pogłębia się. ,,Nikogo nie potrzebuję, niczego nie chcę”, świat staje się coraz bardziej obcy i minuta po minucie oddala się w niebyt. ,,Czy cokolwiek ma jeszcze sens? Po co mam żyć?”

Czytaj dalej Zagubiony nastolatek, czyli o zwiększonym ryzyku depresji u młodzieży z ZA

Inne dziecko

Autorka: Matken

Dzień świąteczny, a raczej środek nocy, żeby było ciekawiej i bardziej ekstremalnie. Mój syn budzi się z krzykiem, pokazuje, że boli go brzuszek. Pokazywał już wcześniej, ale wtedy szybko przechodziło. Teraz jest inaczej. Płacze i krzyczy od pół godziny. Decydujemy, że trzeba jechać do lekarza. Dzwonię do Poradni D. Na sekretarce automatycznej nagrana jest wiadomość o punkcie udzielającym pomocy w takie dni jak dziś. Słucham niecierpliwie, zapamiętuję numer, dzwonię. Będą na nas czekać, jest lekarz. W gabinecie seria pytań, a wśród nich: “Dlaczego nie przyjechaliście wcześniej?”.

Czytaj dalej Inne dziecko

Aby się wypalić, najpierw trzeba płonąć

Autorka: Anka-Niko

„Mam dość, więcej do tej szkoły nie pójdę!”, „Jestem do kitu, nic mi się nie udaje, wszędzie klęska”. Znacie to? Czyje to słowa? Wbrew pozorom niekoniecznie muszą to być słowa ucznia. Wielu rodziców, którzy mają dziecko określane jako „trudne”, popada w depresję, w stan wypalenia.
Wypalenie się (wypalenie zawodowe, syndrom Burnout) – czyli syndrom związany z długotrwałym poczuciem stresu, przepracowaniem, poczuciem odpływu sił, obniżeniem samooceny i możliwości sprawstwa – to termin znany głównie jako wypalenie zawodowe dotyczące policjantów, strażaków, lekarzy, pielęgniarek, psychologów, nauczycieli. Czy faktycznie dotyczy tylko zawodowej działalności człowieka?

Czytaj dalej Aby się wypalić, najpierw trzeba płonąć